Obecny czas: Pon 20:41, 12 Lis 2018

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 59 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Euro
Nieprzeczytany postWysłany: Śro 23:51, 05 Wrz 2007 
Profesjonalista
Profesjonalista
Offline

Posty: 2456
Rejestracja: Pią 23:52, 13 Maj 2005
Miejscowość: Tewkesbury
Niedawno buszując po sieci znalazłem wywiad z Andrzejem Sadowskim w którym rozprawiał się on z opinią jakoby wprowadzenie Euro było niezbędne dla rozwoje polskiej gospodarki.

Zastanawiajace jest ze tego typu opinie pojawiają sie tylko i wyłącznie w prasie niszowej, a taką niewątpliwie jest tygodnik Najwyzszy Czas, lub w internecie.

Zainteresowanych wywiadem zapraszam do odwiedzenie serwisu prawica.net


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Czw 9:47, 06 Wrz 2007 
Maniak
Maniak
Offline

Posty: 1465
Rejestracja: Sob 14:20, 03 Wrz 2005
Miejscowość: wiem ze twoja stara pierze w rzece?!?!?!?
Pan Sadowski madrze mowi, ale inna sprawa jest zamieszczanie tego wywiadu na lamach prasy "nie-niszowej", po prostu do spelnienia kryteriow do przyjecia euro w Polsce, a co dopiero przyjecia nowej waluty minie troche czasu, wiec po co publikowac artykul, ktorym jak narazie nikt nie bedzie sie interesowal, no moze oprocz ekonomistow.


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Śro 16:15, 12 Wrz 2007 
Stały bywalec
Stały bywalec
Offline

Posty: 270
Rejestracja: Wto 16:36, 18 Kwi 2006
Zebysmy mogli przystapic do wspolnej waluty Euro, to musi przede wszystkim spelnic wszystkie kryteria konwergencji z Maastricht, a jak narazie to jeszcze troszku nam brakuje do tego, wiec nie powinnismy sie tym zbytnio teraz interesowac,moze za pare lat uda nam sie zrobic jeden krok do przodu:)


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Czw 21:03, 27 Wrz 2007 
Specjalista
Specjalista
Offline

Posty: 1612
Rejestracja: Pon 19:33, 27 Cze 2005
Miejscowość: Biłgoraj/Kraków
O wprowadzeniu w Polsce euro można także przeczytać w dzisiejszej Rzepie ( http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wyd ... a_a_5.html ).

Poniże zamieszczam kilka opinii na temat możliwej daty przystąpienia Polski do strefy euro:

Sławomir Skrzypek, prezes NBP
Powtarzam za Miltonem Friedmanem: Polska powinna przystąpić do strefy euro wtedy, kiedy będzie to dla niej najbardziej korzystne. Z technicznego punktu widzenia nie będzie mogło to nastąpić wcześniej niż w 2012 r. Zgodnie z traktatem akcesyjnym Polska zaakceptowała przyjęcie wspólnej waluty. Praktycznie dyskusja nie powinna dotyczyć tego, czy przyłączyć się do strefy euro, ale kiedy to zrobić.

prof. Tomasz Gruszecki, KUL
Gotowi do przystąpienia do strefy euro będziemy najwcześniej w drugiej połowie przyszłej dekady. Obecnie żaden demokratycznie wybrany rząd nie zaakceptuje kosztów tego procesu. W 2003 r. mówiono, i ja sam o tym pisałem, że euro przyjmiemy w 2008 r. Może ktoś wreszcie zastanowi się, dlaczego data wprowadzenia euro wciąż się odsuwa. Czy to jest efekt braku woli, czy też obiektywnych ograniczeń?


prof. Andrzej Kaźmierczak, SGH
Należy odłożyć przyjęcie euro do 2015 r., aż dokończymy procesy transformacji. Należy też przeprowadzić w tej sprawie referendum. Korzyści są dyskusyjne, życzeniowe, niekoniecznie muszą się spełnić. A koszty są pewne. Polska, aby wyrównać poziom rozwoju gospodarczego, musi się szybciej rozwijać w długim okresie. Do tego niezbędne są instrumenty polityki pieniężnej.


prof. Witold Orłowski, PriceWaterhouse Coopers
Jestem za szybkim i przygotowanym przystąpieniem do strefy euro. Im później to uczynimy, tym więcej korzyści zostanie utraconych. Jeżeli dostosowanie finansów publicznych jest elementem wchodzenia do euro, to znaczy, że takiego dostosowania musimy dokonać. Nie chcę dyskutować, kiedy jest to możliwe. W Europie jest przykład Hiszpanii, która przeprowadziła najwyższej klasy reformę finansów publicznych.

prof. Dariusz Rosati, europoseł (SdPl)
Dla mnie sprawa jest oczywista, w miarę upływu czasu luka w tempie rozwoju między Polską a strefą euro będzie się zamykać. Wobec tego im później przejdziemy na wspólną walutę, tym mniejsze będą z tego korzyści. Realnie biorąc, gdyby była wola polityczna, Polska mogłaby wejść do strefy euro 1 stycznia 2010 r. Ale jeżeli nie będzie woli, to możliwe, że rzeczywiście będzie to dopiero po 2015 r.


dr Cezary Wójcik, dyrektor Biura ds. Integracji ze Strefą Euro przy NBP
Postulatu wejścia do strefy euro nie można formułować bezwarunkowo: czy to ma być jutro, pojutrze czy popojutrze. Termin wejścia do strefy euro jest funkcją stanu przygotowania naszej gospodarki. Powinniśmy o tym pamiętać. Te kraje, które przygotowały się gorzej do przyjęcia wspólnej waluty, rozwijały się też gorzej.


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Czw 3:01, 03 Sty 2008 
Profesjonalista
Profesjonalista
Offline

Posty: 2456
Rejestracja: Pią 23:52, 13 Maj 2005
Miejscowość: Tewkesbury
heniek666 napisał(a):
wiec po co publikowac artykul, ktorym jak narazie nikt nie bedzie sie interesowal, no moze oprocz ekonomistow.


Ja ekonomista nie jestem a mimo to wywiad bardzo mnie zainteresował

Robert Gwiazdowski w temacie http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.ph ... t=1&id=305


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Czw 0:40, 08 Maj 2008 
Profesjonalista
Profesjonalista
Offline

Posty: 2456
Rejestracja: Pią 23:52, 13 Maj 2005
Miejscowość: Tewkesbury
Jeśli komuś do tej pory Słowacja kojarzyła się z tanimi zakupami - przede wszystkim piwa - to może już o tym zapomnieć. Od pierwszego stycznia za naszą południową granicą będziemy płacić w euro - zgodziła się na to Komisja Europejska. A to oznacza podwyżki - alarmują przeciwnicy rezygnacji z koron.

Cały tekst znajduje się tutaj


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Wto 21:31, 25 Lis 2008 
Profesjonalista
Profesjonalista
Offline

Posty: 2456
Rejestracja: Pią 23:52, 13 Maj 2005
Miejscowość: Tewkesbury
Czyli nie powinniśmy się spieszyć z wejściem do strefy euro?

Jeśli nie odblokuje się własnej gospodarki, to samo wprowadzenie euro nie zmieni poziomu życia Polaków, a może go nawet pogorszy. Nie jest prawdą to, co próbują nam niektórzy wmówić – bez podawania jakichkolwiek dowodów – że dzięki euro będziemy mieli szybszy wzrost gospodarczy. Żaden z krajów, które weszły do strefy euro, nie miał szybszego wzrostu gospodarczego. Wręcz odwrotnie. Także Irlandia. Raport Komisji Europejskiej przyznaje, że wprowadzenie euro było niewątpliwym sukcesem politycznym, ale nie ekonomicznym. Nie rozumiem zatem, dlaczego Polska po wejściu do euro miałaby być jedynym państwem, które będzie się od razu szybciej rozwijać. Zwłaszcza że dziś Polacy wolą pracować na bogactwo Irlandii, Wielkiej Brytanii czy Niemiec


Powyższa wypowiedź pochodzi z wywiadu jaki Andrzej Sadowski udzieliuł Rzepie (cały, bardzo ciekawy wywiad, znajduje sie tutaj


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Śro 17:25, 26 Lis 2008 
Bywalec
Bywalec
Offline

Posty: 246
Rejestracja: Pią 19:25, 11 Maj 2007
Jeśli twoja mądrość i inteligencja polega na kopiuj - wklej z cudzego artykułu bo akurat na taki trafiłeś z milionów w sieci i od razu masz identyczne zdanie to Ci naprawdę współczuję.
Każdy normalny widzi jak wszyscy tracą na wachaniach walut pomiędzy krajami oraz, że na tym zyskują tylko malwersanci i spekulanci. Stabilna jedna waluta gwarantuje stałość cen. Podwyżki ? Podwyżki cen automatycznie powodują podwyżki płac, bo pracownicy skutecznie tego pilnują.


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Śro 20:24, 26 Lis 2008 
Administrator
Administrator
Offline

Posty: 2493
Rejestracja: Czw 16:41, 17 Lut 2005
Miejscowość: Biłgo
Postawmy się w miejsce zagranicznej firmy, która chce zainwestować w Europie Środkowej. Jaki kraj wybierze? Polskę czy Słowację?

Również rodzimi przedsiębiorcy, którzy eksportują, importują lub na innej zasadzie współpracują z innymi państwami sporo tracą na wahaniach kursowych.

A dlaczego na Słowacji po wprowadzeniu euro ceny mają wzrosnąć? Wydaje mi się, że okres przejściowy w którym ceny podawane są w obu walutach wyeliminuje sztuczne podwyższanie cen. Moim zdaniem jeśli ktoś ma stracić na euro w Polsce to tylko właściciele kantorów.


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Pon 23:48, 22 Gru 2008 
Profesjonalista
Profesjonalista
Offline

Posty: 2456
Rejestracja: Pią 23:52, 13 Maj 2005
Miejscowość: Tewkesbury
necr napisał(a):
Jeśli twoja mądrość i inteligencja polega na kopiuj - wklej z cudzego artykułu bo akurat na taki trafiłeś z milionów w sieci i od razu masz identyczne zdanie to Ci naprawdę współczuję.


Juz to kiedys pisalem - jesli znajde wypowiedz kogos z kim sie zgadzam, i wiem ze zna sie na temacie lepiej od mojej osoby, to po cholere ja mam sie produkowac? Za wspolczucie dziekuje, milo ze sie o mnie troszczysz.

necr napisał(a):
Każdy normalny widzi jak wszyscy tracą na wachaniach walut pomiędzy krajami oraz, że na tym zyskują tylko malwersanci i spekulanci.

Kazdy normalny? Czyli osoby o liberalnym swiatopogladzie gospodarczym, jak rozumiem, sa nienormalne.
Malwersanci, spekulanci - qrcze jak ja dawno nie slyszalem tych okreslen. Czyzbys zaczal odczowac jakies sympatie do czasow PRL-u?
Zastanawiam sie takze czy Ty rozumiesz wogole co piszesz. Jesli tak to prosze powiedz mi w jaki sposob malwersant moze moze zyskac na wachaniach walut? (dla zainteresowanych, tutaj mozna zapoznac sie ze znaczeniem slowa malwersacja). W slowniku Kopalinskiego znalazlem takze definicje slowa spekulant. Nie bede Cie informowal o tym czym sie dorywczo zajmuje (a takze spora czesc polakow mieszkajacych tutaj, w UK), ale jakos pasuje do mnie to okreslenie.

necr napisał(a):
Stabilna jedna waluta gwarantuje stałość cen.

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
To chyba wystarczy za komentarz. A moglbym poprosic o jakies uzasadnienie tej odkrywczej teorii?

necr napisał(a):
Podwyżki ? Podwyżki cen automatycznie powodują podwyżki płac, bo pracownicy skutecznie tego pilnują.


Chlopie, powiedz tak z reka na sercu, ile czasu przepracowales na etacie w swoim zyciu?

Flower napisał(a):
Postawmy się w miejsce zagranicznej firmy, która chce zainwestować w Europie Środkowej. Jaki kraj wybierze? Polskę czy Słowację?

W normalnych wolnorynkowych warunkach firma wybralaby kraj w ktorym koszty dzialalnosci bylyby najmniejsze. W nienormalnych warunkach (czyli takch jakie mamy obecnie) wybiera kraj ktory zaplaci za to aby firma zainwestowala (?).

Flower napisał(a):
Również rodzimi przedsiębiorcy, którzy eksportują, importują lub na innej zasadzie współpracują z innymi państwami sporo tracą na wahaniach kursowych.

Czemu traca, wytlumacz prosze.
Pracuje w firmie ktora produkuje maszyny rolnicze. Okolo dwoch razy w tygodniu wyjezdza od nas tir do Polski. Szef jakos nie traci na wachaniach kursowych, dla niego obnizka funta jest na reke. Co miesiac przyjezdza do nas tir z Litwy zapakowany do granic mozliwosci. Naklejamy tylko nasze etykiety i czesc towaru jedzie do Polski. I znowu jakos wszyscy wychodza na swoje, mimo wachan kursow.
Flower, przeczytaj prosze ten oraz ten tekst.

Flower napisał(a):
A dlaczego na Słowacji po wprowadzeniu euro ceny mają wzrosnąć? Wydaje mi się, że okres przejściowy w którym ceny podawane są w obu walutach wyeliminuje sztuczne podwyższanie cen. Moim zdaniem jeśli ktoś ma stracić na euro w Polsce to tylko właściciele kantorów.

Poniewaz wzrastaly w kazdym kraju ktory wprowadzil Euro. Dlaczego Slowacja mialaby byc wyjatkiem?
Bez jaj Flower, a jak wlasciciel sklepu dzien przed wprowadzeniem euro bedzie mial chleb po np. 1 zl (wybacz ale nie wiem jaka waluta obowiazuje na Slowacji) a dzien po wprowadzeniu euro poda cene 1.5 zl/1€ to w jaki sposob tego typu wymog wyeliminuje podwyzke cen?


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Śro 9:58, 24 Gru 2008 
Bywalec
Bywalec
Offline

Posty: 246
Rejestracja: Pią 19:25, 11 Maj 2007
Z miłą chęcią skomentuje twoją wypowiedź:
1. Nie będę dyskutować z Tobą w tym temacie. dyskusja z kimś kto miesiąc piszę odpowiedź nie ma sensu. Widać ciężkość myślenia.
2. Próby analizy dosłownie każdego słowa z Mojego postu są wręcz żałosne. Siłowe wyszukiwanie komantarza do każdego słowa świadczy tylko o tym, że nie masz pojęcia o czym mówisz jak napisałem w poście poprzednim, a jedynie przepychasz jakąś tezę notabene rodem "debilne teorie Ojca Dyrektora Nie Mające Nic Wspólnego z Rzeczywistością a Propagowana Przez Ciemne Masy Którym Da Się Wmówić Wszystko".
Z tego też powodu możesz sobe w tym momencie popisać z sobą samym.


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Śro 14:22, 24 Gru 2008 
Profesjonalista
Profesjonalista
Offline

Posty: 2456
Rejestracja: Pią 23:52, 13 Maj 2005
Miejscowość: Tewkesbury
1- Ciezkosc myslenia? Qrcze, wiesz ze czasami komputery przestaja dzialac, i mija troszke czasu zanim uzbiera sie pieniazki na nowy sprzet.
2- Wybacz ale to nie moja wina ze nie masz pojecia o znaczeniu slow ktorych uzywasz. Reszta twojego komentarza to **** osoby ktora nie potrafi odpowiedziec na konkretnie postwaione argumenty. I mozesz mnie laczyc z Rydzem czy innym swietym z Torunia (jak to latwo wszystkich przeciwnikow euro wrzucic do jednego worka). Pisac sam ze soba nie zamierzam. Skoro Tobie brakuje argumentow...


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Nie 20:21, 18 Sty 2009 
Profesjonalista
Profesjonalista
Offline

Posty: 2456
Rejestracja: Pią 23:52, 13 Maj 2005
Miejscowość: Tewkesbury
KIlka slow o euro w Slowacji

Flower, co o tym sadzisz?


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Pon 9:29, 19 Sty 2009 
Administrator
Administrator
Offline

Posty: 2493
Rejestracja: Czw 16:41, 17 Lut 2005
Miejscowość: Biłgo
Pierwszy raz słyszę żeby Słowacy narzekali na wzrost cen. Kilka dni temu byłem w małym Słowackim miasteczku i piwo w barze kosztowało 0,74€ więc raczej tanio :wink: Dodam, że Słowacy zmienili prawo i za nieuzasadnioną podwyżkę cen grozi więzienie.

No cóż na każdej decyzji pewna grupa traci, a pewna zyskuje. Na pewno Słowacja nie będzie w najbliższym czasie oblegana przez Polaków tak jak do tej pory. Ceny wzrosły dla nas o ok. 20% ale to tylko ze względu na silne euro i słaby złoty. Mieszkańcy strefy euro wzrostu nie odczuli. Słowacja stała się bogatszym krajem, jadąc za granicę nie muszą się tak skrobać za portfele jak chociażby my i obawiam się, że w najbliższym czasie odskoczą gospodarczo innym państwo z regionu dzięki przyjęciu euro. Jak będzie, czas pokaże.


Góra
Profil
 Temat postu:
Nieprzeczytany postWysłany: Wto 20:03, 27 Sty 2009 
Profesjonalista
Profesjonalista
Offline

Posty: 2456
Rejestracja: Pią 23:52, 13 Maj 2005
Miejscowość: Tewkesbury
Specjalnie dla Flowera i innych zwolennikow euro


Słowacy nie są optymistami w sprawie euro
Zdaniem rządu przejście na euro dokonało się bez komplikacji. Słowacy nie są takimi optymistami.
Igor Barat, pełnomocnik rządu do spraw wprowadzenia euro, tak ocenia pierwszy miesiąc obowiązywania nowej waluty: – Instytucje finansowe, handlowcy i klienci zachowali się wzorowo. Nie doszło do żadnych komplikacji.

Pod koniec grudnia na Słowacji znajdowało się w obiegu 77 mld słowackich koron. Jana Kovaczova, rzeczniczka Narodowego Banku Słowacji, mówi, że do 20 stycznia bank wycofał już z obiegu ponad połowę tej sumy, tj. 41 mld koron.

Pojawiły się pierwsze komplikacje - pisze "Rzeczpospolita". Ludzie zaczęli się skarżyć, że nieuczciwi przedsiębiorcy zawyżają ceny po przejściu na euro. Słowacki Związek Konsumentów, który monitoruje ceny, umieścił na swojej czarnej liście kilkadziesiąt sklepów, restauracji i hoteli. Każdy z obwinionych argumentował jednak, że podwyżki były wywołane innymi przyczynami. – Nieprawda. Stacje Shella podwyższyły ceny za paliwo – twierdzą oburzeni Słowacy, przesyłając do redakcji dzienników kopie pobranych paragonów. Shell przyznał się do „technicznej” pomyłki i przeprosił.

Z nową walutą przybyło drobnych, ale ubyło banknotów. – Mam już trzy woreczki drobnych. Zakupy stają się coraz większą mordęgą. Niedowidzę, ale wstyd mi w sklepie blokować kolejkę czekających – skarży się emeryt z Dunajskiej Stredy. Narzekają zwłaszcza emeryci. Ludzie uświadomili sobie, że siła nabywcza ich dochodów nie jest rewelacyjna i że taniej jest w okolicznych krajach. Dziennik „Novy Czas” skonfrontował ceny, jakie oferują Ikea w Bratysławie i Wiedniu. Okazało się, że szafy, biurka i stoły w Ikei pod Wiedniem, 70 km od Bratysławy, są tańsze niż w słowackiej stolicy. Na wielką skalę rozpoczął się zatem proceder turystyczno-zakupowy. Zachód kraju jeździ do sąsiednich Czech, bo opłaca się wymienić euro na korony. Cała północna Słowacja kupuje w Nowym Targu i okolicach, gdzie nie brakuje żywności, mebli i tanich usług.

– Nawet Austria jest tańsza – kręcą głowami rozgoryczeni Słowacy, obracając w rękach każdego centa. Pierwsze katalogi tegorocznych wczasów, które ukazały się w kraju, dowodzą, że lepiej jechać do Wiednia i zamówić sobie urlop w austriackim biurze.

Wielu ludzi zbyt późno uświadomiło sobie również fakt, że po 19 stycznia banki zaczęły wymieniać korony na euro z 2-proc. opłatami. Tymczasem Słowacy przynoszą nadal do banków woreczki z pieniędzmi, ale wymiana nie odbywa się już za darmo. Banki komercyjne będą wymieniać monety na euro do końca czerwca, a banknoty do końca roku. Natomiast bank centralny będzie wymieniał monety do końca 2013 r., a banknoty bez czasowych ograniczeń.

za: wnp.pl

Słowaccy górale zatęsknili za koroną

Rząd może mówić swoje, a ja wiem, że wejście do strefy euro okazało się katastrofą dla branży turystycznej - mówi Peter Chudý, przewodnik ze słowackich Tatr.
Według wstępnych szacunków liczba turystów i narciarzy u naszych południowych sąsiadów spadła o 80 proc. - Normalnie jeszcze pod koniec ubiegłego roku w naszym regionie przebywało nawet 30 tys. narciarzy. Teraz, jeśli na stokach jest osiem tys., mówimy o udanym dniu - przyznaje Chudý.

Największy ubytek turystów widać w hotelach i pensjonatach. - Większość, mimo że mamy szczyt sezonu świeci pustkami - przyznają właściciele hoteli.

Z wyjazdów w Tatry zrezygnowali w największym stopniu mieszkańcy krajów bałtyckich, Rosjanie, a Polacy jeżeli przyjeżdżają, to już nie nocują po słowackiej stronie.

Rząd w Bratysławie próbuje jeszcze tonować nastroje tłumacząc, że także w Alpach jest mniej turystów, a pustki w hotelach i pensjonatach to efekt kryzysu gospodarczego. - Tyle, że tam spadek wynosi tylko 30 proc. a u nas aż 80 proc. - odpowiadają słowaccy górale.

Podają także datę 10 stycznia, do której można było płacić jeszcze słowacka koronę. Do tego czasu ubytek wynosił 25 proc. osób w porównaniu z zeszłym rokiem. Po tym terminie nastąpiła zapaść.


za: wnp.pl

A na koniec troszke kabaretu

W Polsce będzie obowiązek podawania cen w dwóch walutach

Rząd planuje po przyjęciu euro wprowadzenie obowiązku podawania cen w dwóch walutach nawet na pół roku przed przyjęciem euro i kilka lat po jego wprowadzeniu - powiedział w piątek w Sejmie minister finansów Jacek Rostowski.
"Przez ten czas Polacy będą mogli kontrolować ceny w obu walutach. To skutecznie uchroni nas przed zagrożeniem zaokrąglenia cen w górę" - podkreślił.

"Dodatkowo zostaną wprowadzone specjalne mechanizmy monitoringu cen" - dodał.

Rostowski powiedział, że rząd planuje wprowadzenie specjalnej rezerwy amortyzacyjnej chroniącej najbiedniejszych przed skutkami wprowadzenia euro.


za: wnp.pl

Najlepsze jest ostatnie zdanie. Czyzby rzad jednak przyznal ze po ewentualnym wprowadzeniu euro koszty zycia jednak wzrosna?


Góra
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 59 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

Szukaj:
Skocz do:  

 cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Template created by Sharky from support phpBB BoardBB.pl